List na życzenie, ostatni "."



Pewnie spodziewałaś się listu ode mnie z okazji Dnia Kobiet. Oto on. Wybacz, że tak późno. Już południe minęło i zaraz nadejdzie wieczór.
Wiem, że nie wszystkie kobiety uważają ten dzień za swoje święto, ale Ciebie za moja Świętą uważam. Czasami jednak Twe ciało bezczeszczę. Lubisz to przecież, wiem. Ja też lubię ten grzech ;P
Pewne realne sprawy mnie zaskoczyły i musiałem nimi się zająć pilnie. Może ten list to i nie zając, ale próbuję się usprawiedliwić, żeby nie było Ci przykro. Czy już się uśmiechasz ? Jeśli jeszcze nie, to teraz jest dobry czas :)))
Kobieto Moja, Kobieto z moich snów, Bohaterko mych marzeń i wszelkiej pisaniny mojej. Cóż Ci mogę życzyć w takim dniu ? Życzyć by można wiele i to całkiem szczerze, ale właściwie to liczy się tylko rzeczy niewiele. Najważniejsze jest zdrowie i szczęście. Tego Ci właśnie życzę i to bez żadnych ograniczeń.
Zdrowie dyskusji nie podlega, a do szczęścia czego Ci trzeba, Ty wiesz najlepiej. Potrzeba Ci mężczyzny ? Niech będzie najlepszy. Mądry, przystojny i czuły, z dobrze płatną pracą, lub z wielkim i dobrze prosperującym interesem (nie mylić z interesem penetrującym;)
No co ? Nie tego chcesz ? To ja już nie wiem, co Ci chodzi po głowie... I zrozum tu kobietę ;)
Właściwie to byłoby ciekawe doświadczenie - poznać kobiety marzenie, ale tak dokładnie, ze szczegółami. Jeśli to sukienka na przykład, to jaki krój, fason, z jakiego materiału i jakie dodatki. Gdzie zmarszczenie, jaki dekolt, jak głębokie rozcięcie. Nawet jaka pod sukienkę bielizna :D
OK., już jestem grzeczny. Nie moja to wina, że mam przy Tobie raczej grzeszne myśli. Dam Ci dzisiaj powiew wiosny o zapachu Sensi. Moje marzenie dam Ci też , które jeśli zechcesz, będzie moją dla Ciebie pieszczotą...
P.S.
Jesteś winna, wiesz o tym ? Jesteś winna mojej niezaspokojonej tęsknocie. Wiesz jak winę odkupić. Napisz długi list. Tym listem spraw, aby moje pragnienie Ciebie stało się jeszcze większe, a potem opisz jak byś go zaspokoiła realnie. Moje emocje i Twoje, w słowach wyrażone, zastąpią nam w naszym wirtualnym kontakcie prawdziwe odczucia.
Nasze fantazje i silne pragnienie pozwoli nam przeżyć magiczne zbliżenie...
Poczuję Twoje myśli, prawie jak dotknięcie. Poczuję pożądanie prawdziwe, a moje ciało będzie chciało Twojego tak bardzo, jakbyś była obok. Ja będę czuł wtedy pod dłońmi nie tylko Twoje gładkie ciepło i Twoją przychylność. Odnajdę w tym wirtualnym dotyku pełną kobiecą gotowość i bezgraniczne oddanie.
Nie będę sobie żałował niczego, ani Tobie pieszczot. Delikatnie lecz śmiało, z uczuciem lecz zaborczo, posiądę powoli całe Twoje ciało. Wprawię je w drżenie, sprowokuję do tańca miłosnego, doprowadzę do dreszczy rozkoszy... Kiedy zmęczona i rozleniwiona, odpoczywać będziesz, nie dam Ci spokoju całkiem. Będę Cię nadal dręczył pieszczotą delikatną. Całe ciało badając palcami, ustami, językiem, poznam jego sekrety zewnętrzne i strefy erogenne.
Gdy już odkryję wszystkie miejsca czułe na Twojej skórze, zagłębię się w Tobie. Wzrokiem głęboko w Twe oczy zajrzę, spenetruję zakamarki myśli. Gdy zawstydzona opuścisz powieki, ja swoje ciało opuszczę na Ciebie i poczujesz mój ciężar. Poczujesz jeszcze moje pragnienie, które udzieli się również Tobie. Poczujesz je w sobie i przyjmiesz z rozkoszą, jak swoje własne. To pragnienie nas złączy we wspólne ciało, jeden oniemiały ze szczęścia świat.
Pulsujące pożądaniem dwa łona, rozgniatanych piersi krzyczące westchnienia, biegnące ku ekstazie oszalałe serca. Nieuchronność spełnienia jest jak przepaść słodka. Rzucamy się w nią, jak w bramy piekła i nieba... Rozkosz zbliżenia... Czy jest coś bardziej zniewalającego ? Nie ma...
No chyba, że dwa zbliżenia ;)

by e-listonosz | 2005-03-08 15:51:15 | skomentuj! (37)
strona główna


blog.pl