List 99



Witaj...
Znamy się już jakiś czas... Wiem, że znajomość nasza jest tylko wirtualna i to prawie jednostronna, bo to Ty znasz mnie raczej. Ja o Tobie wiem wciąż niewiele.
To mi jednak nie przeszkadza marzyć właśnie o Tobie. Może w końcu Cię ośmielę ? Może moje słowa wywołają w Tobie potrzebę podzielenia się ze mną swoimi myślami ? Wciąż nie tracę nadziei.
Nie wiesz co pisać ? Ja też nie wiem, ale jednak piszę. Nie myślę o tym co mam pisać, tylko ubieram myśli w słowa. Czy słowa muszą być piękne ? A czy piękne są myśli ?
Pojęcie piękna jest względne, jak prawie wszystko na tym świecie. Piękne jest dla nas to co nam się podoba. Piękne może być wszystko. Podoba Ci się to co piszę ? Mnie bardziej podoba się Twoje pisanie. Gdybyś zechciała się przede mną otworzyć...
Nie musisz się niczego wstydzić, nie czuj zahamowań. Pomyśl, że to tylko marzenia, niezobowiązujące nas przecież do niczego. Pewnie nigdy się nie zobaczymy, ale to nie przeszkadza, żeby wspólnie marzyć. Masz na to ochotę ?
Zrób to dla siebie. Bądź raz egoistką i przymierz się do szczęścia. Los czasem bywa łaskawy. Czasem trzeba mu pomóc, czasem drogę wskazać. To nas nic nie kosztuje. Nawet rozczarowanie jest tu mniej bolesne.
Potraktuj to jako flirt niewinny. Poczuj się sobą i bądź swobodna. Zdaj się na instynkt kobiecy. Pozwól się zdobywać, sama próbuj uwodzić. Nie przejmuj się słowami, nie forma się liczy. Treść będzie dla mnie piękna, bo ja na nią czekam i tęsknię za nią.
Potrafisz przecież pisać ładnie i ujmować za serce. Każdy potrzebuje kogoś, przed kim może się otworzyć, wylać swoje żale i obawy, czasem podzielić się radością, lub marzeniami. Budując powoli wzajemne zaufanie do siebie, będziemy mogli pełniej i skuteczniej korzystać z dobrodziejstw kontaktów przez sieć. Ze zrozumiałych względów, kontaktów ograniczonych do slow, ale czasem i to jest bardzo potrzebne, bardzo krzepiące.
Może dziwisz się, że piszę właśnie do Ciebie i to w takiej formie. W taki właśnie sposób mogę sobie pozwolić na większą śmiałość. Niech ona udzieli się i Tobie ;)
Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie i przytulam w myślach tak jak lubisz, jak lubimy oboje :*
P.S.
Kocham to uczucie, gdy Twoje ciało wtula się we mnie tak ufnie, a bliskość naszych duszy i pragnień łączy nas jeszcze ściślej. Czekam na to Twoje ciepło, na pełną obecność. Pragnę czuć dotyk naszych ciał, Twój zapach i smak, Twoje oddanie.
Wiem, że czujesz się w moich ramionach bezpiecznie, że się wreszcie możesz odprężyć i poczuć całkiem swobodnie. Nie mamy teraz trosk żadnych, nic nie musimy. Jesteśmy tylko my i robimy co chcemy...
Nie chcesz nic, tylko trwać w przytuleniu ? Dobrze. Przekażę Ci teraz swój spokój i siłę. Przekażę je opiekuńczym otoczeniem skrzydeł, gładzeniem włosów, pocałunkami w czoło, policzki, ręce.
Uśmiechasz się ? To dobrze. Miej zamknięte oczy i czuj mnie. Chłoń moje pieszczoty czułe i przyjazne fluidy. Gdy się zrelaksujesz, spróbuję obudzić w Tobie pragnienie...
Już ? Prężysz się tak kusząco. Prawie jak kotka, mruczysz cichutko. Czemu patrzysz na mnie tak... zalotnie ? Zachęcasz mnie ? Twoje ciało ocierając się o mnie przymilnie, prowokuje do czynu, kusi do śmiałości. Nie można mu się oprzeć. Twoja aura kobieca zniewala erotyzmem, do grzechu zmusza nie tylko marzenia...
Wiem, że jesteś gotowa. Widzisz, że ja też. Pozwól mi jednak podroczyć się z Tobą, poigrać trochę z naszą namiętnością. Niech pożądanie urośnie jeszcze bardziej. Lubię jak drżysz z niecierpliwości, gdy moje pieszczoty trzymają Cię dłużej na krawędzi rozkoszy. Kocham patrzeć na Twe ciało, wijące się samo, jak ugodzone strzałą mej dłoni i popędzane atawistycznym dążeniem spełnienia.
Ok., już leć. Jestem przy Tobie. Odbieram Twe upojenie gorącym wzrokiem, perfidnym palcem, smakuję językiem. Niech Twoja przyjemność będzie moją satysfakcją, niech będzie naszym szczęściem...
Jesteś tym zmęczona ? Tak miło patrzeć na Twe drżące uda. Odpocznij więc. Zmęczenie prawdziwe dopiero Cię czeka. Nie myśl, że to koniec. Nie dotarłem jeszcze do krańców Twej podświadomości, do dna kobiecości. Teraz jednak ostygnąć trochę Ci dam, bo chcę od nowa budzić w Tobie demona pożądania :))
Lubisz głaskanie po brzuchu, wiem. Piersi też są wdzięczne za pieszczotę. Uda, pośladki, plecy i szyja. Dłonie i zęby, język i usta, poznają i znaczą, smakują i ssą. Całe Twe ciało jest moje. Leniwe i zmęczone, gładkie i słodkie, kuszące coraz bardziej.
Moja głowa na podbrzuszu Twym motylki przygniata. Czujesz je znów ? Czy to dlatego ściskasz dłońmi moje pośladki ? Naciągasz mnie na siebie, jakbym był kocem. Jeśli chcesz, to przykryję Cię.
W dorzeczu Twych ud kolanami się wgniotę, a w źródle wilgoci swą męskość utopię. Zatonę w Tobie całym marzeniem. Wśliznę się głęboko całą moją mocą. Poczujesz Swą miękkością twardość pożądania, wielkość i wytrwałość miłości.
Dziwisz się ? Ja też. Nie aż takiej rozkoszy się spodziewałem. A to przecież nie koniec jeszcze. Nasza radość sobą wciąż rośnie. Z każdym ruchem, z każdym przytuleniem, gdy się od Ciebie oddalam i gdy do Ciebie wracam.
Pragniesz mnie coraz szybciej, chcesz jeszcze mocniej ? Przecież Ci nie odmówię. Oddam Ci zaraz całego siebie. Masz ! Jęczysz ? Masz !! Krzyczysz ? Masz... Drżysz... Ja też...
Ciii... Wiem ;)

by e-listonosz | 2004-12-16 12:21:14 | skomentuj! (60)
strona główna


blog.pl